Oto pierwsza część mojej interpretacji mitologii słowiańskiej. Wiele jest niepewne co do mitów Słowian, wiele rzeczy różni się w zależności od rejonów, sprawa wierzeń naszych przodków nie jest łatwa. Nie jestem naukowcem, by prowadzić wnikliwe badania, przedstawiam jedynie moją literacką wizję mitologii słowiańskiej na podstawie (mniej lub bardziej potwierdzonych) odkryć naukowych. Nie chcę przedstawiać wszystkich teorii i przypuszczeń, mam zamiar raczej przedstawić spójne wierzenia, które są do pewnego stopnia prawdopodobne. W tej części piszę o najwyższym panteonie Słowian.
Swarożyc (Dadźbóg) to słowiański bóg słońca, ognia i domowego ogniska i jednocześnie prawdopodobnie najwyższe bóstwo Słowian. Szczególnie czczony był przez plemiona połabskie (świątynia w Radogoszczy), a tamtejszy Swarożyc zwany był Radogostem. Swarożyc był synem Swaroga, boga nieba; wskazuje na to anologia do mitologii indyjskiej, gdzie mamy boga nieba świetlistego – Djausa i boga nieba – Warunę. Atrybutem tego boga był biały koń, a w radogoskiej świątyni istniały wielkie stajnie, w których takie zwierzęta hodowano ku chwale Swarożyca. Swarożyca obecny był w płomieniu pod chlebowym piecem. Dadźbóg, według jednych wcielenie słonecznego boga, według zaś innych osobne bóstwo, odpowiadał za bogactwo i władzę, obdarzał nimi. Plemiona słowiańskie (a w szczególności ruskie) chętnie uważały się za wnuków Dadźboga.
Perun (Świętowit) jest słowiańskim bogiem-gromowładcą, patronem wojowników i wojny. To na niego przysięgali ruscy wojownicy idąc w bój, w przeciwieństwie do ludności cywilnej, która klęła się na Welesa. Kult Peruna był kultem rozpowszechnionym głównie na Rusi, ale Świętowit rugijski (czczony w Arkonie, tj. u Słowian Połabskich) przez wielu naukowców jest utożsamiany z Perunem. Drzewem poświęconym temu bogu był dąb, a jego atrybutami: góra, wóz, topór, młot (trzy ostatnie mogą być pożyczkami od Thora, powstałymi za pośrednictwem Waregów).
Weles to słowiański bóg magii, przysiąg, sztuki i rzemiosła, kupców, opiekun bydła. Jemu to podlegały wszystkie demony i sam nawet Weles chętnie przybierał postać takiego. To właśnie Weles strzegł Nawii, słowiańskiej szczęśliwej krainy umarłych. Nie był jednak ów bóg postacią całkowicie mroczną, to on bowiem był dawcą natchnienia poetyckiego. Córką Welesa była Marzanna, bogini śmierci i zimy, której pozostałości kultu pozostały do dziś.
Swaróg jest słowiańskim bogiem nieba i kowalstwa, być może również i ognia. Jego synem był Swarożyc (czasem jako synów Swaroga podawano osobno wcielenia Swarożyca: Dadźboga i Radogosta). Pozostawał bogiem bezczynnym i boskim kowalem.
Trzygłów to słowiański dźwigacz całego świata – Nawii, Prawii (krainy bogów) i Jawii (świata ludzkiego); według niektórych teorii ojciec bogów Swaroga, Welesa, Peruna, Mokoszy (bogini wilgotnej pogody, być może bogini-matka i partnerka Peruna), Chorsa (bóg księżyca) i Strzyboga (bóg wiatru, pogody). Trzygłów był szczególnie czczony przez Słowian zachodnich na Pomorzu: w okolicach Wolina, Brenny i Szczecina. Jego atrybutem był czarny koń i dąb, co wskazywałoby, że w pradawnych czasach to Trzygłów był najwyższym bogiem Słowian.
Jadź powiedział/a
Cholera! SkkooomCiałAAam! Ale nadal uważam, że to za mądre jak na mnie, a poza tym, wiesz, że nie lubię Mitologii! XD dupaaaaa!
;*
biszkopt powiedział/a
zgadzam sie z Toba całkowicie.
“dupaaaaa!”
chors powiedział/a
Cicho, ja tu chcę zaspokoić wysmakowane gusta elitarnej publiczności (również).
kaffusia powiedział/a
Oj Mirochuuu, nie musisz pisać tego bloga dla mnie… x)