Wczoraj – co może niektórzy pamiętają – był Sylwester. Kończy się stary rok, zaczyna nowy; nowe nadzieje, nowe znajomości, nowe śmieci, nowe ceny w sklepach. Cudownie. Zacznę politycznie. W telewizji cieszą się – cóż że podwyżki cen są, gdy ponoć płace wzrosną? Pytanie: czy wzrosną, czy przeciętny obywatel faktycznie otrzyma podwyżkę? Prawdopodobnie nie. Rzekomy wzrost płac dotyczy niewielkiej grupy osób i powoduje narastanie nierówności. Podwyżki cen dotkną wszystkich. Czas powiedzieć “nie” systemowi, który jawnie popiera niesprawiedliwość społeczną!
OK, teraz przejdźmy do rzeczy. Wszystkim życzę oczywiście mimo to szczęśliwego nowego roku i powodzenia w walce z kapitalizmem. Sylwestra spędziłem w końcu u Justyny, w doborowym gronie. Było świetnie! Godzina 1.05: Gramy w bierki. Po godzinie ktoś wpadł, że można by zatańczyć. Brawo!
O godzinie 3 (za wcześnie) wróciłem do domu. Zjadłem śniadanie i poszedłem spać. Sen miałem godny opowiedzenia. Otóż…
W oknie, spowity w białe firany, stał sam generalissimus Józef Wisarionowicz Stalin. Był on w nadzwyczaj dobrym humorze, a zza jego pleców biło światło. Spytał mnie o średni miesięczny dochód. Widać chciał sprawdzić jak się ludziom dziś żyje – skomentował Michaś. Potem opowiadałem dowcipy i świetnie się bawiliśmy (z Sekretarzem Generalnym KPZR, nie Michasiem). Koniec fazy REM.
Ostatnio w mym odtwarzaczu coraz częściej goszczą średniociężkometalowi wykonawcy, tacy jak Misfits i Motorhead. Jednak rock’n'roll żyje! Gdy chce się odpocząć od wszystkiego, od muzyki gęstej i ciężkiej jak sadza i popieprzonego życia, to te kapele są niezawodne. Naprawdę.
Nowak powiedział/a
wszyscy pamietaja – a przynajmniej ja pamietam
ustawianie kibla tez bylo calkiem ok
nie dosieganie do szyi Michała tez bylo interesujace
chors powiedział/a
Nie wiem czy wszyscy pamiętają, wszak Pikolo nieźle kopie…
biszkopt powiedział/a
Zachlejmordy.
njubasistka powiedział/a
jeszcze czuje Twoje burczenie na całym ciele ;] może to są palpitacje…?
no cóż. grunt, że rozruszałyśmy was drętwaki ;] kto by pomyślał, że Z. M. M. G. bedą tańczyć?!?!?!?!?! może nie salsa ani rumba ale zawsze ;] w każdym razie. liczy się to, że przywitaliśmy rok w doborowym tomarzystwie Dody i uchlanego wokalisty Lady Pank! Dosiego roku jak to życzył mi pewien Pan Bez Perspektyw z kieliszkiem w ręku. Jakie to kulturalne. Pokój!
kaffusia powiedział/a
To straszne, ale ja naprawdę nie pamiętam grania w bierki! A przecież nie piłam aż tak dużo Piccolo! (nie dało się dużo, bo przy otwieraniu nasze supermany wylały 3/4 zawartości na podłogę)
kaffusia powiedział/a
One more thing. Ja wpadłam na pomysł, żeby tańczyć ok. 22.00, ale Tobie się Mirochu plątały nogi jak usiłowałam wykminić, jak się tańczy walca albo cokolwiek.
biszkopt powiedział/a
walca na sylwestrze?
kaffusia powiedział/a
Walca albo cokolwiek! Najlepiej wychodziła samba (albo salsa? jak to się miało nazywać, Ola?)…
biszkopt powiedział/a
Skoda może?
chors powiedział/a
I to z dużym bagażnikiem.
kaffusia powiedział/a
Czy Wy mnie przypadkiem nie obrażacie? Na wszelki wypadek, foch.